.

.

niedziela, 29 września 2013

48

A u mnie się kroi i kroi i szyje i szyje :) Oczywiście w przerwach od pracy :P
W tym momencie na moim tuposzku jest projekt bluzki z letniej szkoły szycia. w jej trakcie nabyłam nowe umiejętności a mianowicie zmuszona brakiem czasu na udanie się do dość odległej ale jakże wspaniale wyposażonej pasmanterii zrobiłam sama wypustkę która została wszyta w stujeczkę bluzki.

Wykorzystała zwykły sznurek do suszarek łazienkowych, oczywiście stopkę do wszywania zamka (bardzo pomocna :P) i lamówkę ze skosu



Ukończona wygląda tak :) muszę powiedzieć iż bardzo dumna z niej jestem :)







 A moja bluzka na truposzku na razie prezentuje się tak:

tutaj już przy wszywaniu rękawów



Odszycie rozcięcia



niedziela, 22 września 2013

47 ... konkurs szatańsko kreatywny

A oto moja propozycja nie wiem czy szatańska ale napewno szatańskie było tempo tworzenia owej rzeczy.

Zaczęło się od mojego męża i jego gigantycznej niechęci do chodzenia po sklepach w ogóle a w szczególności do zakupów ubraniowych. Jak przychodzi do kupowania spodni dochodzi u niego do histerii pomieszanej z biała gorączką co uniemożliwia normalne funkcjonowanie na terenie sklepów.

A więc ukochany zażyczył sobie by uszyć mu spodnie. Ok powiedziałam spoko tylko znajdź sobie model albo chociaż wzór to pomyślimy. To powiedziawszy wlazłam do wanny w celu odbycia kąpieli relaksującej.  Jakież było moje zdziwienie kiedy mąż wparował do łazienki z laptopem w ręce i powiedział "takie chcę !!!" i pokazał mi ten oto WPIS.

I to był początek mojej inspiracji ale również koniec mojej spódnicy bo materiał na nią spożytkowałam na uszycie lubemu tych oto bojówek.

Od razu mówię że materiał jest specyficzny (podobno bawełna z lnem) jest lekko sztywny a po praniu ciut kolorek stracił, i teraz wygląda jak lekko sprany ... ale cóż lubemu się podobają i mam już zamówienie na następne :P



A wykrój na spodnie robiłam od początku sama, poświęcone zostały na niego stare dżinsy nad pruciem których  spędziłam cały wolny wieczór i poświęciłam dwa paluszki. :)


No i prezentujemy się tak :)











czwartek, 19 września 2013

46 skończyłam

Skończyłam chustę ;)
Jak widać na zdjęciach chciałam zrobić z jasnożółtego akrylu ale jak to u mnie zazwyczaj bywa brakło mi a już takiego samego znaleźć nigdzie no mogłam więc dokupiłam kłębek intensywnie żółtego moheru  i tak oto popełniłam chustę :)

Mało tego ja zawsze muszę postawić na swoim. Takie chusty powinno się robić z wełenki naturalnej lub przynajmniej z dodatkiem czegoś naturalnego.
Ja oczywiście robiłam z akrylu. Stwierdziłam że i tak zrobię tak żeby wzór wyszedł ładnie.
Chustę po zrobieniu wyprałam i leciutko wykrochmaliłam i zblokowałam jak serwetki na szpilkach.

Po wyschnięciu i wyprasowaniu lekkim żelazkiem z dużą parą chusta prezentuje się tak :)







czwartek, 12 września 2013

45 ... nerka wersja 1.0

Nie było mnie tu sto lat i ciut ciut.

I w okolicach maszyny też nie było mnie długo. Powodem takie obijania się był mój powrót do pracy. Od tego czasy zakrętu nie mogę złapać.
A wydawało mi się to takie proste: wrócę, pracuję na zmiany to popołudnia lub ranki będę miała wolne to poszyję, zaprojektuję coś, podziergam i tak dalej.
Ale szara rzeczywistość szybko to zweryfikowała :P
Dziecior zaczął wstawać wcześniej niż zwykle, na głowie obiad, pranie, prasowanie żeby zdążyć przed pracą. Po pracy człowiek nie wie jak się nazywa, młodzież żąda wyjścia na rowerek bo ładna pogoda, a ja nóg nie czuję.
W takiej sytuacji maszyna jest ostatnią sprawą o której myślę.
A może właśnie powinna być pierwszą ???

Ostatni weekend miałam wolny więc troszkę się odkułam. Zrobiłam wykrój bluzki do LSS. Zaczęłam pracować też nad szatańsko kreatywnym konkursem. I tu z kreatywną pomocą przyszedł mi mój Małżonek przez duże M :D ale o tym później :)

No i wreszcie sprawa tytułowa. Moja pierwsza nerka. Tak wszyscy się podniecają szyja naokoło te torebeczki że i ten szał mnie się udzielił. Mój projekt nerkowy prezentowałam  TUTAJ. A dziś zaprezentuję moją nerkę prototypową wersję 1.0.  Ale już wiem na pewno że będzie wersja 2.0 poprawiona.
Mój projekt nie był do końca dopracowany i sporo rzeczy wyszło w trakcie szycia ale już wiem co i jak więc następna będzie lepsza :)

Prototyp wykonany z eko skóry z której szyłam torbę dla Małżonka (kiedyś tez ją zaprezentuję) a podszewka z brązowej satyny w cętkowy motyw.










P.S.

Szykuję u siebie małe zozdawnictwo :) Mam nadzieję że jutro skończę rzeczy które będą wchodziły w skład mojego pierwszego rozdania.
Będzie i coś szyciowego i coś z biżuterii :)

Szczegóły niebawem :)