.

.

poniedziałek, 2 października 2017

126 ... Bez komantarza ...

BOŻE SŁODKI !!! ... !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

5-tego maja 2016 opublikowałam swój ostatni post !
Czy to wg Was wymaga jakiegokolowiek komentarza z mojej strony ???
No chyba nie. I tak też to zostawię :)

Oczywiście nie było tak że przez ten czas się obijałam i nic nie tworzyłam. Oj tworzyłam tworzyłam bo handmade jest dla mnie przede wszystkim sposobem  na rozładowanie stresu, wyluzowanie się i zapewnienie moim niespokojnym rękom jakiegoś zajęcia.
Nie wyobrażam sobie, że siedzę bezczynnie w sobotni (wolny) wieczór przy herbacie (i nie tylko) z pustymi rękami gapiąc się bezmyślnie w telewizor.
Zawsze w moich rękach znajduje się coś, jakieś zajęcie, które pozwala na to abym na nim właśnie skupiła swoją uwagę i nie myślała o problemach.
Tu zaznaczm, że nie jest tak, iż dziergam sobie i nie ma  ze mną kontaktu. Nie, nie ... kontakt jest. Rozmawiam sobie wówczas z moim mężem lub synem jeśli oczywiście jeszcze nie śpi :) W tedy najlepiej pogadać o minionym tygodniu, dniu, jakimś wydarzeniu w, którym np. braliśmy udział.

A więc tak ... tworzyło się i tworzyło, opzwolę siebie wrzucać Wam tu te moje "stworzenie" ale po kolei.

Osatatnio miałam urlop i wzięłam się za coś co dla mnie było kompletną magią. A mianowicie za haft koralikowy i beading. Za każdym razem jak chciałam coś stworzyć (bo nadmienić muszę że zawsze te wyroby koralikowe robiły na mnie ogromne wrażenie) nie wychodziłomi z tego nic.

Teraz jakoś na spokojnie podeszłam do tego tematu. Zainspirowałam się bardzo kursem na Pasart.pl
gdzie pokazane i omówione zaostało tworzenie biżuterii metodą haftu koralikowego.
Do tego doszkoliłam sie dzięki QrKoko i Jej kanałowi na YouTube.

Z tego mojego intensywnego "kursowania" powstał naszyjnik oraz kolczyki.
Użyłam do tego kaboszonów z pawim piórem oraz koralików TOHO 8 i 11.
Było to moje pierwsze podejście więc myślę iż efekt jest nienajorszy. Jak to mówią praktyka czyni mistrza, więc zobaczymy co będzie dalej :)












czwartek, 5 maja 2016

125 ... kwiatuszki x2

Pokażę dwie bluzeczki letnie. Uszytez czarnej żorżety wdrobne białe kwiatuszki.

Na pierwszą wzięłamwykrój z bluzki zakupionej w SH którą wzięłam dla materiału ale bluzka sama w sobie bardzo mi się spodobała i dlategoprzed dokonaniem destrukcji przeniosłam wykrój na papier.

Bluzka z pozoru bardzo normalna. Zwykła, zapinan na guziczki praktycznie pod samą szyję.
Więc co w niej tkiego niezwykłaego ???

A no plecy !!!

Co tu dużo pisać ... wszystko widać jak na dłoni :P













Druga to też bardzo prosty pomysł. Prosty tył i zakładany trójkontny przód składający się z dwóch części.

Głównie chodziło mi o to żeby móc ją założyć na inną bluzeczkę, coby zakryć to i owo :P





124 ... przypadkowa żorżeta

Musiałam wstawić wstawki do innej bluzeczki więc udałam się do sklepu. Wybrałam cinką kremową żorżetę a że Pani miała tylko 0,7 metra to stwierdziłam że nie będę robić jaj i wezmę całość.

I tym oto sposobem powstała bluzka oversize lekka zwiewna i zdecysowanie na lato :)

Fajnie będzie się komponować z szortami na których szycie ostrzę sobie igły w maszynie :D









123 ... idealna na lato

A to oto "dzieło" skończyłam jeszcze przed nowym rokiem  :P

Takmi jakoś zeszło :)

Bluzeczka bardzo ażurowa,typowo letnia. Inspiracją dla mnie była Tuba razemrobiona z intensywniekreatywną jakieś 100 lat temu :P

W zasadzie wykorzystałam wzór pawich oczek pokazany do wykończenia dołu  TUBY. U mnie wzór ciągnie się praktycznie po sam biust.
W następniej części wykorzystała raglan do wrobienia rękawów (dostępny TUTAJ)

No i to by było chyba na tyle jeżeli chodzi o technikę i inspiracje.

A umordowałam sie przy tym bo to cienkie dziadostwo i z drutów spadało ... Ale dałam radę :)

Podłożyłam pod bluzeczkę różową bluzkę żeby było widać jej przezroczystość.









122 ... gwiazdkowy

Tak się rozpędziłam, że zaraz po czarnym sweterku wydziargałam taki melanżowy niebieski z norweskimi gwiazdkami.

Wydziergany został już dawno boskończyłamgo już w lutym aleprezentuje w majuhurtowo wraz z innymi rzeczami które powstałymiędzyczasie. :)
Czyli nic się nie zmieniłoa autorka bloga jak zwykle niezmierniezdyscyplinowana jest :P

Dziergałam z Red Heart Lisa niebiesko granatowy melanż i czarna Lisa na gwiazdki i pliski przy zamku, mankiety rękawów i plisę dołu sweterka.

Pliski przy zamku od środkawykończyłam czarnąsatynową lamówką ze skosu.

Moim zdaniem wyszło spoko :)

A Wy oceńcie sami:P











środa, 20 stycznia 2016

121 ... Pierwszy skończony

Nie pierwszy który kiedykolwiek zaczynałam robić ale pierwszy który skończyłam i jestem z niego dumna :)

Robiłam z Intensywnie kreatywną z tego Razemrobienia

Wzór na reglan jest genialny bardzo prosty do zrobienia i można go modyfikować jak kto woli.
Już zaczęłam kolejny sweterek  tym razem rozpinany z wysokim kołnierzem. na razie w trakcie roboty ale mam nadzieję że już niedługo będę się nim chwalić :)

Na razie chwalę się czarnym Pierwszym :)