.

.

sobota, 10 maja 2014

81 ... króciutko

króciutko o tym co wypociłam przez długi weekend ...

A no wypociłam cztery bransoletki ... cóż prawie 140 km samochodem coś trzeba było robić. A i na miejscu też :) powstały jeszcze dwie rzeczy których na razie nie ujawniam bo jeszcze są nie całkiem skończone :P




Czarna bez wzoru nabierałam jak leciało, dłuższa , zakręcana, może robić za bardzo króciutki naszyjnik



delikatnie limonkowa ...




energetyzująca pomarańcza ...



I taka oto ze złotym akcentem ...






I bratki na moim balkonie ...


1 komentarz:

  1. Uwielbiam koralikowe bransoletki! Twoje są śliczne, szczególnie przypadła mi do gustu ta z matowych koralików (jeśli dobrze widzę, że te mleczne są matowe :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń